Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 111 486 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

 

swiatrosliniogrodow@interia.pl
 
 
 
ZNAJDŹ NAS NA FACEBOOKU
 
http://icons.iconarchive.com/icons/land-of-web/social-coffee/96/facebook-icon.png
 
 
 

Głosuj na bloog

Średnia ocen: 4.65
Oddano głosów: 23

Wróć do głosowania

Statystyki

Odwiedziny: 346817
Wpisy
  • liczba: 727

KAKTUSY

wtorek, 26 lutego 2013 14:27

  

 

Kaktusy należą do grupy roślin zwanych sukulentami. Są znakomicie przystosowane do warunków gorącego, suchego, pustynnego klimatu krajów Ameryki środkowej (Meksyk, Kalifornia). Nieliczne rosną w Afryce. Wyróżniają się przede wszystkim silnie rozwiniętymi tkankami miękiszowymi, w których gromadzą dużo wody. Gospodarują nią oszczędnie, gdyż gruba, mało przepuszczalna skórka sprawia, że parowanie jest ograniczone. Zresztą liście niemal z reguły są zredukowane do kolców lub łusek. Proces przyswajania także przebiega powoli, toteż kaktusy rosną bardzo wolno.
    Poza żyjącymi na terenach pustynnych istnieją także inne gatunki, tak zwane epifity, rosnące w wilgotnych, gorących i mrocznych puszczach Brazylii. Osiedlają się tam na drzewach, wykorzystując jako podłoże próchnicę nawianą i rozkładającą się w szczelinach pni. Kaktusy - epifity nie są pasożytami, ponieważ wykorzystują martwą substancję organiczną. U nas znane są zygokaktusy, epifilum i ripsalis.
    W środowisku naturalnym rosną kaktusy różnej wielkości. Niektóre zaledwie kilku milimetrów, inne osiągają nawet 25 metrów wysokości. Niektóre gatunki cereusów, opuncji, dostarczają jadalnych owoców, pędy wykorzystywane są jako warzywa, stanowią karmę dla bydła lub mają zastosowanie w produkcji leków. Gatunki o trwałym i twardym drewnie używane są jako budulec i do wyrobu różnych przedmiotów.
    Niezmiernie ciekawe i różnorodne formy kaktusów, ich niewielkie na ogół rozmiary, piękne kwiaty, małe wymagania i odporność na mniej sprzyjające warunki sprawiły, że chętnie gromadzimy je nawet w małych mieszkaniach.
    Aby jednak dobrze rozwijały się, stanowiły prawdziwą dekorację i sprawiały radość, trzeba im, w miarę możliwości, stworzyć warunki zbliżone do panujących w ich naturalnym środowisku.

 

    Większość kaktusów należy do roślin wybitnie światłolubnych, nazywane są nawet "dziećmi słońca", trzeba więc umieszczać je na oknach o wystawie południowej i południowo-wschodniej. W okresie letnim powinno się wystawiać je na balkony, ganki, werandy lub do ogrodu. Nasłonecznienie i świeże powietrze wpływają korzystnie na rozwój i zdrowie tych roślin. Trzeba je jednak stopniowo przyzwyczajać do zmiany warunków, cieniując początkowo parawanikiem lub daszkiem, inaczej rośliny brunatnieją. W razie dłużej trwających lub ulewnych deszczów doniczki trzeba przenieść pod dach.
    Gatunki epifityczne zadowalają się mniejszą ilością światła, właściwie nie można ich trzymać w miejscach o bezpośredniej i silnej operacji słonecznej.
    Wbrew na ogół panującemu przekonaniu kaktusy nie wymagają stale wysokiej temperatury. Znoszą ją doskonale wiosną i latem, natomiast w zimie, która jest okresem ich spoczynku, pożądane jest, jeżeli to tylko możliwe, zapewnienie im niższej temperatury w granicach 8 - 10°C. Wtedy należy znacznie ograniczyć podlewanie, a nawet utrzymywać rośliny bez wody.
    Z nastaniem wiosny, a potem przez lato kaktusy podlewa się dość obficie, ale też nie nadmiernie, aby nie powodować gnicia. Zawsze lepiej zachować umiar. Okresowy niedostatek wody może spowodować tylko wolniejszy wzrost, ale nie chorobę lub zagładę rośliny. Wyjątek stanowią gatunki epifityczne, dla których całkowite lub nieco dłuższe przesuszenie może być zgubne. Należy je podlewać tak, aby ziemia w doniczce była zawsze umiarkowanie wilgotna, ale nie mokra. Najlepsza jest woda deszczowa, ale przeważnie muszą zadowalać się wystała wodą z kranu, powinna mieć jednak temperaturę pokojową. W lecie zaleca się częste zraszanie kaktusów delikatnym strumieniem wody, lub wystawianie ich na drobny deszcz. W zimie oczyszcza się je z kurzu pędzelkiem.
    Kaktusów nie trzeba zasilać nawet w czasie wiosenno-letnim, a już tym bardziej w zimie. Wystarczają im składniki pokarmowe znajdujące się w ziemi.
    Przełom lutego i marca oraz marzec jest najbardziej odpowiednią porą do przesadzania kaktusów, choć można to robić jeszcze w kwietniu i maju. Nie przesadza się kaktusów, gdy tworzą pączki, odkładając ten zabieg do momentu, gdy już przekwitną.
    Do uprawy kaktusów nadają się tradycyjne doniczki gliniane, misy ceramiczne, różnego kształtu pojemniki z tworzyw sztucznych z otworem w dnie umożliwiającym odpływ nadmiaru wody. Do większych o jeden, dwa numery doniczek przesadza się rośliny z bryłą ziemi silnie przerośniętą korzeniami. Gdy system korzeniowy jest słabszy, ale zdrowy, wymienia się tylko ziemię w tej samej doniczce.

 

   Kaktusy sadzone są pojedynczo albo w kompozycjach z różnych ich gatunków i innych sukulentów, o podobnych wymaganiach co do ziemi, wilgoci, temperatury. Większość kaktusów, poza epifitami, dobrze rośnie w tak zwanej mieszance uniwersalnej, składającej się z 1/3 ziemi gliniastej (darniowej, z kretowisk, z pola czy z ogrodu), 1/3 ziemi inspektowej, kompostowej lub liściowej przesianej dla oddzielenia nierozłożonych części organicznych i 1/3 żwirku lub grubego piasku, oczyszczonego z części pylistych przez przepłukanie. Do tej mieszanki wskazany jest dodatek torfu dla zakwaszenia i zwiększenia pojemności wodnej. Kaktusy wymagają ziemi lekko kwaśnej. Gatunki epifityczne wolą glebę bardziej próchniczą: liściową lub kompostową z domieszką piasku. Rośliny młode lub przesadzane z uszkodzonymi korzeniami powinny mieć ziemię lżejszą, przewiewną, starsze natomiast dobrze się czują w nieco cięższej. Na dnie doniczki konieczny jest drenaż z gruboziarnistego piasku lub drobno tłuczonych skorupek glinianych.
    Kaktusy sadzi się płytko, obciskając dobrze ziemią. Ziemia powinna być wilgotna, a po posadzeniu roślin nie podlewa się przez kilka dni. W ogolę do czasu ukorzenienia trzeba podlewać bardzo umiarkowanie. Jeśli przycięliśmy dużo korzeni (zbutwiałych lub chorych) można podlewać kaktusy roztworem chinosolu (1/2 tabletki na litr wody).
    Kaktusy rozmnaża się najczęściej z sadzonek albo przez szczepienie. Najlepszą porą jest okres pełnego rozwoju rośliny, a więc czas od maja do sierpnia.
    U form kulistych odjęte brodawki, odcinki członów u takich roślin jak zygokaktus lub opuncja, poziomo przecięte odcinki bocznych pędów lub wierzchołków pozostawia się kilka dni na powietrzu dla zabliźnienia się rany (sadzonki z nie zagojonymi ranami łatwo gniją i nie ukorzeniają się). Następnie sadzi się je bardzo płytko w piasek zmieszany z torfem lub z lekką ziemią liściową. Pojemnik z sadzonkami trzeba umieścić w miejscu widnym (ale nie nasłonecznionym) i ciepłym, bo sprzyja to procesowi ukorzenienia. Podlewać należy bardzo ostrożnie. Dla utrzymania równomiernej wilgotności i temperatury dobrze jest okryć pojemnik na pewien czas woreczkiem foliowym lub naczyniem szklanym. Ukorzenienie, zależnie od gatunku, trwa 2 do 3 tygodni.

 

   Przez szczepienie rozmnaża się te gatunki kaktusów, których sadzonki źle się ukorzeniają. Poza tym stosuje się ten zabieg w celu uzyskania roślin o bardzo oryginalnych, nawet dziwacznych kształtach. Kaktusy dobrze znoszą ten zabieg. Można szczepić kwitnące gatunki, na przykład epifilum na gatunkach nie kwitnących w naszych warunkach. Roślina, na której się szczepi, nazywana jest podkładką, roślina, którą się szczepi - zrazem.
    Zależnie od kształtu roślin stosuje się szczepienia w klin lub na płasko przez tak zwane stosowanie.
    Szczepienie w klin polega na umieszczeniu zraza, czyli kawałka zaostrzonego na końcu pędu, w szparze głębokości około 2 cm, naciętej na podkładce. Podkładka musi być przed tym ucięta przy wierzchołku. Powierzchnie cięć zraza i podkładki muszą jak najściślej do siebie przylegać, obwiązuje się więc miejsce szczepienia miękką nitką.
    Przy szczepieniu przez stosowanie odcina się wierzchołek podkładki i nasuwa na to miejsce odpowiednio przycięty zraz. Zraz do podkładki należy przymocować grubą nitką bawełnianą, założoną na krzyż i przewiązaną pod doniczką.
    Najodpowiedniejszą porą szczepienia jest okres od maja do sierpnia. Zabieg należy wykonywać szybko, aby nie dopuścić do wyschnięcia powierzchni ran podkładki i zraza. Ciepło sprzyja zrastaniu się, które następuje zwykle już po kilku dniach. Najlepiej jest, gdy powierzchnie zraza i podkładki pokrywają się ze sobą. W przypadku, gdy nie pasują na siebie, odkryte części rany pozostawia się niezabezpieczone, bo zabliźniają się szybko.
    Szczepienie jest zabiegiem pasjonującym dla miłośników kaktusów, bo można tworzyć przedziwne kształty roślin, a efekty uzyskuje się szybko.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

KAWA

wtorek, 26 lutego 2013 14:17

  

 

KAWA (Coffea) należąca do rodziny marzanowatych (Rubiaceae) pochodzi z Afryki, gdzie należy do grupy roślin stanowiących podszycie lasów (chociaż może tworzyć drzewa osiągające nawet kilkanaście metrów wysokości). Bez problemu można kupić sadzonki oraz nasiona w sklepach ogrodniczych lub w internecie, które przystosowane są do domowej hodowli. Szczególnie dekoracyjnie wygląda drzewko w czasie dojrzewania owoców, które przybrawszy czerwoną barwę pięknie kontrastują z zielenią błyszczących liści. Owoce kawy swoim wyglądem przypominają nieco wiśnie. W środku każdego z nich znajdują się dwie zielonkawożółte "pestki".
     Z wielu występujących na świecie odmian za najlepszą uważana jest kawa arabska (Coffea arabica). To ją właśnie do uprawy doniczkowej wprowadził w naszym kraju prof. Pieniążek. Kawa lubi wysoką temperaturę i światło, ale jednocześnie nie zapominajmy o lekkim jej cieniowaniu, szczególnie w letnie, słoneczne dni. Odmiana karłowata po 4-5 latach uzyska wysokość do jednego metra. Natomiast siewki kawy silnie rosnącej, po kilku latach mogą osiągnąć 3-4 metry, trzeba więc przycinać jej gałąź przewodnią.

 

    Czy trudno tę roślinę uprawiać w mieszkaniu? Gdy tylko w jej pielęgnację włożymy trochę serca, to nie. Polega zaś ona głównie na podlewaniu i nawożeniu oraz, gdy zachodzi taka potrzeba, cieniowaniu. Zdrowy egzemplarz nie tylko będzie stanowił dekorację dzięki urodzie swoich liści, ale także z czasem zakwitnie i zaowocuje.
     Ziemia, jakiej wymaga kawa, musi być lekka i mocno próchniczna. Dobrym dla niej podłożem będzie więc ziemia liściowa, kompostowa, torf i ziemia pochodząca ze ściółki lasu iglastego oraz piasek. W przypadku trudności z przygotowaniem takiego podłoża, można kawę sadzić do każdej ziemi, byle była lekka i zawierała dużo próchnicy. Jeszcze uwaga na temat piasku dodawanego do podłoża celem zwiększenia jego przepuszczalności: nie powinien to być żółty (kopalny), ale rzeczny.

     Ponieważ kawa lubi wilgoć, nie wolno dopuścić do nadmiernego wyschnięcia ziemi w doniczce. Podlewać trzeba zawsze tak obficie, aby część wody wypłynęła na podstawkę. Oczywiście nadmierne podlewanie jest szkodliwe.
     Kawa podobnie jak inne rośliny doniczkowe wymaga dokarmiania nawozami w okresie wiosenno-letnim. Zasilamy ją więc od lutego do października średnio raz na dwa tygodnie gnojowicą (1:8) lub którymś z płynnych nawozów ogrodniczych, stosując się do instrukcji na opakowaniu. Dawkowanie nawozów powinno być ostrożne, ponieważ przekarmienie jest szkodliwe.
     Kawę powinno się przesadzać każdego roku. Najodpowiedniejszą porą będzie przedwiośnie. Przez cały rok korzystne jest spryskiwanie krzewów wodą. Najlepiej to robić wieczorem. Zabieg jest szczególnie pożądany zimą, gdy ilość światła jest znikoma, a kaloryfery wysuszają powietrze. Przy spryskiwaniu należy pamiętać, iż nie wolno tego czynić przy ostrym słońcu, bowiem liściom grozi wówczas poparzenie.

 

    Zdarza się, że pojawiają się na kawie szkodniki, głównie miseczniki i tarczniki. Żerują one na młodych gałązkach oraz na liściach, tworząc malutkie (ok. 4 mm) brązowe, wypukłe tarczki.
     Jeśli próby mechanicznego usuwania szkodników nie dały rezultatu, należy przystąpić do ich zwalczania za pomocą chemicznych środków ochrony roślin. Ponieważ używanie chemikaliów w mieszkaniach jest nie tylko uciążliwe, ale i niebezpieczne, uciekamy się do nich w ostateczności.

     Rozmnażanie kawy możliwe jest wyłącznie przez wysiew nasion. Ale trzeba to zrobić w miarę szybko ponieważ "pestki" kawy tracą zdolność kiełkowania w bardzo szybkim czasie - od kilku tygodni do kilku miesięcy. Jeśli materiał siewny jest świeży, to wschody następują prawie w 100 proc. Przy użyciu starego, są one nierównomierne, a siewki słabe.
     Kawa na parapecie powinna zakwitnąć i zaowocować po trzech - pięciu latach od chwili wysiania. Nie należy się wszakże łudzić oczekując zbioru takiego jak na plantacji w Brazylii I Owszem, na jedną czy dwie filiżanki napoju z owoców wystarczy, ale nie więcej.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

GRANAT

wtorek, 26 lutego 2013 13:55

 

GRANAT WŁAŚCIWY (Punica granatum) to niewielkie drzewko, a jeszcze częściej krzew należący do rodziny granatowcowatych (Punicaceae). Ma gałęzie cierniste, pokryte miękkimi eliptyczno-lancetowatymi liśćmi koloru jasnozielonego. Kwiaty wyrastające na końcach gałązek są piękne, okazałe, barwy krwistoczerwonej. Jego ojczyzną są najprawdopodobniej Indie, ale obecnie w stanie dzikim występuje na ogromnym obszarze sięgającym od Bałkanów do podnóży Himalajów. Jako drzewo użytkowe jest uprawiany w całej strefie subtropikalnej. Podobnie jak figa w okresie jesieni i zimy przechodzi okres spoczynku objawiający się zrzucaniem liści. Za to wiosną i latem kwitnie bardzo obficie. Stanowi przepiękną dekorację mieszkania i cieszy oczy właściciela, bowiem gałązki od wczesnej wiosny do późnej jesieni dosłownie oblepione są przepięknymi kwiatami, z których można się również doczekać własnych owoców, jeśli nie zapomnimy o ich zapyleniu (pędzelkiem lub palcami).

     Owoce granatu swoim wyglądem przypominają nieco jabłka, tyle że wieńczy je charakterystyczna koronka. Okrywę mają grubą, skórzastą, u odmiany karłowatej uprawianej w doniczkach koloru zielono-brązowego. W środku łupiny znajduje się bardzo dużo nasion, a każde z nich okryte jest soczystym miąższem. Granat wymaga także jak najwięcej słońca. O ile lato jest ciepłe i niezbyt mokre można go umieścić na balkonie lub w ogrodzie, ale zawsze w miejscu najcieplejszym i osłoniętym od wiatrów.

 

   Nie jest zbyt wybredny co do gleby, w której rośnie, a woli raczej cięższą. Dobrym dla niego podłożem będzie mieszanka złożona z jednej części ziemi liściowej, jednej części ziemi darniowej i jednej części piasku. Ziemię darniową można zastąpić zbieraną z kretowisk pojawiających się na łąkach, a liściową - wierzchnią warstwą gleby znajdującej się tuż pod ściółką w lasach liściastych. Powinien mieć zawsze umiarkowanie wilgotne podłoże, bo gdy go przesuszymy zacznie żółknąć i gubić liście. Jeśli ma zbyt mokro, szybko zginie.
     Jak postępować z młodą sadzonką, aby doczekać się z niej ładnego krzaczka? Przede wszystkim, winniśmy ją w tym samym roku, w którym została ukorzeniona, przesadzić dwa razy. Zawsze do doniczek o świetle o 1-2 cm większym od średnicy tej, w której rosła poprzednio. Dalej koniecznie należy roślinę kilka razy przycinać, co spowoduje ładne rozkrzewienie się. Granat zwykle zaczyna kwitnąć, a czasem nawet owocować w tym samym roku, w którym został rozmnożony.
     Z nadejściem jesieni roślina wchodzi w okres spoczynku. Idealnie byłoby wówczas zapewnić jej niższą temperaturę, (ok. 8°C) i co się z tym wiąże ograniczyć podlewanie. To pozwoli jej zrzucić liście. Gdy nie mamy takich możliwości, należy ustawić doniczkę na najzimniejszym oknie.
     W końcu lutego, gdy dni staną się już dłuższe, a słońce częściej zaczyna zaglądać do okien, rozpoczynamy normalne podlewanie i nawożenie rośliny. Wkrótce pokryje się ona młodymi listkami i w niedługim czasie potem zakwitnie.

 

   Największy kłopot, jaki może nam sprawić hodowla granatu to pojawienie się na jego liściach mączlika zwanego również "białą muszką" (triateurodes vaporariorum). Najlepiej więc nowo zakupioną sadzonkę bardzo dokładnie obejrzeć niszcząc larwy i muszki.
     Może się jednak zdarzyć, że tego rodzaju zabiegi nie przyniosą rezultatu.
     Pozostaje wówczas spróbować dwu jeszcze sposobów. Pierwszy z nich polega na tym, iż przygotowujemy roztwór wody z płynem do mycia naczyń dodając 2-3 łyżki detergentu na litr wody i w tej cieczy zanurzamy całą nadziemną część rośliny na przeciąg 3-4 minut, starając się palcami (oczywiście bardzo delikatnie) zmyć mocno przywarte do liścia jaja i larwy szkodnika. Naturalnie trzeba zachować niezwykłą ostrożność, aby nie dopuścić do przedostania się wody z detergentem do ziemi w doniczce. Po umyciu roślinę dokładnie spłukujemy letnią wodą. Zabieg ten powtarzamy tak długo, aż granat zostanie uwolniony od mączlików.
     Gdyby ktoś nie chciał tracić czasu na te dość skomplikowane zabiegi, może użyć chemicznych środków owadobójczych, stosując się do instrukcji na opakowaniu. Przed opryskaniem całej rośliny należy zawsze sprawdzić wybrany środek i wpierw potraktować nim jedną gałązkę. Jeśli nie występują na niej żadne zmiany chorobowe, wówczas dopiero można przystąpić do właściwego zabiegu.

     Rozmnażanie granatu dokonuje się w lutym, umieszczając w podłożu torfowo-piaskowym (1:1) lub w samym piasku kawałki zdrewniałych gałązek, które w ciągu 6 tygodni powinny się zakorzenić. Możliwe jest również ukorzenienie sadzonek zielonych i to w czasie wyjątkowo długim, bo od początku marca do początku sierpnia. Możliwe jest również rozmnażanie generatywne (z nasion). Jednak siewki zwykle nie powtarzają cech rośliny matecznej, kwitnąc o wiele słabiej.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

FIGA

wtorek, 26 lutego 2013 13:46

 

FIGA POSPOLITA (Ficus carica) należąca do rodziny morwowatych (Moraceae) jest jednym z najwcześniej udomowionych drzew owocowych. Jej ojczyzną jest Bliski Wschód i basen Morza Śródziemnego.
     Uprawiana w mieszkaniu wymaga ziemi żyznej, próchnicznej i przepuszczalne, o odczynie raczej obojętnym lub nawet lekko zasadowym. Najlepsza będzie mieszanka ziemi liściowej, gnojowej i piasku w stosunku 2:2:1.
     Podobnie jak innym roślinom pochodzącym z ciepłych rejonów naszego globu, tak samo i figom należy zapewnić jak najwięcej słońca i ciepła. Mimo iż nie są aż tak wymagające jak na przykład cytrusy i dość dobrze rosną w półcieniu, to jednak reagują na to wytwarzaniem długich międzywęzłów i skąpym owocowaniem.
     Figa jest dość odporna na suszę i nie lubi zbyt częstego podlewania. Czynimy to zawsze wtedy, gdy powierzchnia ziemi w doniczce jest przesuszona, ale zawsze tak obficie, by woda nasyciła całą bryłę korzeniową.
     Rośnie ona szybko wytwarzając potężne korzenie i dlatego wymaga o wiele częstszego przesadzania od innych roślin doniczkowych. W pierwszym roku uprawy należy przesadzać ją w okresie od wiosny do jesieni przynajmniej trzy razy, stosując stopniowo coraz większe doniczki. Nie zapominamy również o umieszczeniu drenażu na dnie. W późniejszych latach zadowalamy się jedynie przesadzeniem wiosennym.
     Figa jest rośliną żarłoczną i wymaga systematycznego i obfitego zasilania przez cały okres wiosenny i letni w odstępach dwutygodniowych. Najlepiej służy jej gnojowica (w rozcieńczeniu 1:6), ale w przypadku trudności z jej zdobyciem z równym powodzeniem można stosować, także nawozy sztuczne jak np. Florovit, Flovital czy Syntaflor, w stężeniu dwukrotnie wyższym niż zalecane na opakowaniu.
     Należy pamiętać o myciu całej rośliny, najlepiej pod prysznicem, przynajmniej raz w miesiącu, oraz o systematycznym wietrzeniu pomieszczenia, w którym się znajduje.
     Ponieważ zimą w swoich naturalnych siedliskach przechodzi okres spoczynku, dobrze byłoby stworzyć jej na jesieni takie warunki, aby mogła odpocząć. Odstawiamy więc drzewko w miejsce znacznie.chłodniejsze, co pozwoli na zrzucenie liści. Gdy do tego dojdzie, ograniczamy podlewanie do minimum. Gdy mamy taką możliwość powinniśmy w tym czasie umieścić figę w pomieszczeniu o temperaturze około +86C. Ponieważ w większości mieszkań przez całą zimę jest ciepło, a także wiele osób nie chciałoby mieć wątpliwej dekoracji w postaci nagich gałęzi, można nie dopuścić do zrzucenia przez roślinę liści ciągle trzymając ją w pomieszczeniu o wysokiej temperaturze. Trzeba jednak pamiętać, że nawet w takich warunkach figa może gubić liście - stopniowo, lub wszystkie od razu. Nie trzeba się tym przerażać, bo wczesną wiosną wyrosną jej nowe - jeszcze ładniejsze.

     Czy i kiedy możemy się spodziewać pierwszych owoców na swoim drzewku? Jeśli zdobędziemy figę z sadzonki, która już rodzi, to owoce u nas powinny się pojawić w 1-2 roku (wyjątkowo w trzecim). Jeśli zaś wyhodujemy siewkę, to okres oczekiwania na owoce niezmiernie się wydłuży - do kilku, a nawet kilkunastu lat. Siewka będzie mogła zaowocować, ale tylko wówczas, gdy nasiona uzyskamy z figi adriatyckiej. Z innych odmian owoców nie doczekamy się nigdy. Ponadto egzemplarze uzyskane z nasion mają jeszcze i tę wadę, że nie powtarzają wiernie cech rośliny matecznej. Lepiej więc postarać się o sadzonkę z rośliny pewnej pod względem owocowania.
     Na figach uprawianych w mieszkaniu czasem pojawiają się szkodniki. Do najbardziej przykrych zaliczyć należy przędziorki (czerwone pajączki). Sposób tępienia ich został omówiony przy cytrusach. Czasem pojawiają się na figowcach mączliki (białe muszki), które dość łatwo usunąć w sposób mechaniczny.

 


 

Teraz kilka słów o rozmnażaniu. Sadzonki - przygotowane zarówno z pędów zielnych jak i zdrewniałych - korzenią się dość łatwo. Niestety bardzo często opanowywane są przez szarą pleśń, z którą walka w mieszkaniach nie jest łatwa, bo wymaga - poza częstym wietrzeniem pojemnika z sadzonkami - również używania chemicznych środków grzybobójczych, które są toksyczne. Mimo tej trudności rozmnożenie figi w warunkach domowych jest nie tylko możliwe, ale i niezbyt skomplikowane.

     Tyle można by napisać na temat uprawy na parapetach. Ale roślina ma jeszcze jedną zaletą i to chyba największą z dotychczas wspomnianych. Otóż może rosnąć w gruncie! Wiadomość ta zainteresuje zapewne liczną rzeszę działkowiczów i właścicieli ogródków przydomowych.
     Figa, mimo iż pochodzi z klimatu cieplejszego niż nasz, dość dobrze zimuje w gruncie.
     Warunkiem powodzenia będzie przygotowanie odpowiedniego drzewka. Sadzonkę początkowo trzymamy w domu wielokrotnie ją przesadzając i formując drzewko przez wycinanie wszystkich bocznych gałązek, by nie dopuścić do rozkrzewienia się rośliny tuż nad ziemią. Gdy figa wytworzy już odpowiednio grube i zdrewniałe gałęzie oraz zacznie owocować możemy ją wysadzić do ogrodu. Robimy to pod koniec maja po ustąpieniu niebezpieczeństwa wiosennych przymrozków.
     Miejsce, w którym mamy zamiar sadzić drzewko, wybieramy starannie. Winno mieć ono wystawę południową i dobrze uprawioną glebę. Najlepiej służą jej lekkie glinki, ziemia przepuszczalna i łatwo się nagrzewająca. Na ciężkich owocuje słabiej i gorzej rośnie.
     Po posadzeniu do gruntu (zawsze kilka centymetrów głębiej niż rosła w doniczce), w warunkach naszego klimatu figa najczęściej przybiera formę krzewiastą, rozrastając się z czasem do dość pokaźnych rozmiarów. Dalsze zabiegi pielęgnacyjne ograniczamy do odchwaszczania i spulchniania gleby wokół rośliny i 2-3-krotnego podlewania jej - najlepiej gnojowicą - w okresie od wczesnej wiosny do początku czerwca. Później dokarmiać już niewolno, bo młode pędy nie zdążyłyby zdrewnieć przed zimą.
     Chociaż figa w warunkach naturalnych owocuje trzy razy w roku, to w naszym klimacie można się spodziewać tylko jednego zbioru, w drugiej połowie października.
     Na zimę krzew przykrywamy matami słomianymi, a gdy jest mały, obsypujemy go ziemią do 1/3 wysokości.
     W kwietniu po zdjęciu osłony kontrolujemy stan najmłodszych gałązek i jeśli ich końce przemarzły, przycinamy je, a rany pokrywamy farbą emulsyjną z dodatkiem Funabenu. Dodać jeszcze należy, że w gruncie można uprawiać wyłącznie samopylną figę adriatycką, ponieważ inne odmiany nie będą zapylane i nie zaowocują.

    


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

ANANAS

wtorek, 26 lutego 2013 13:32

 

Do egzotycznych roślin, które bez większych trudności można uprawiać na parapecie należy ANANAS (Ananas sativus Schult). Zalicza się go do niezwykle licznej rodziny bromeliowatych (Bromeliaceae). Ich liście są zwykle długie i wąskie, zebrane w rozetę. Z jej środka wyrasta wysoki pęd kwiatostanowy.
     Ananas jest byliną pochodzącą z tropikalnych rejonów Ameryki Południowej (prawdopodobnie z Brazylii), a uprawia się go w całej gorącej strefie naszego globu.
     Jak większość jego krewnych nie osiąga dużych rozmiarów (30-70 cm wysokości). Owoc swoim wyglądem przypomina nieco szyszkę sosnową. Z tego też powodu Anglicy nazwali go pineapple (dosłownie: sosnowe jabłko) zaś Hiszpanie pina. Ananas jest ogromnie odporny na brak wody, co ułatwia niezmiernie uprawę doniczkową. Można go podlewać nawet raz na dwa tygodnie, a wytrzyma bez wody również i miesiąc.
     Jak każda roślina ma on jednak swoje wymagania. Ponieważ pochodzi z tropików, potrzebuje dużo światła i wysokiej temperatury. W związku z tym będzie się najlepiej czuł na oknie o wystawie południowej - w ostateczności zaś wschodniej lub zachodniej.
     Nie przeżywa okresu zimowego spoczynku, dlatego też przez cały rok zachowuje jednakowo ładny wygląd. Im w mieszkaniu jest cieplej, a powietrze suchsze, tym lepiej się czuje. Z tego powodu doskonale znosi warunki w pomieszczeniach z centralnym ogrzewaniem.
     Najlepiej rośnie w podłożu lekkim, bogatym w próchnicę i przepuszczalnym (o odczynie obojętnym lub lekko zasadowym). Nie znosi ziemi kwaśnej. Dobrze go sadzić w mieszankę liściowo-gnojową z dodatkiem piasku (1:1:1). Jeśli mamy zamiar użyć torfu, należy go wpierw odkwasić dodając na jeden litr wody łyżeczkę sproszkowanej kredy.
     W uprawie ananasa powinno się stosować doniczki ceramiczne, ponieważ nie zatrzymują zbyt długo wody oraz ułatwiają dostęp powietrza do korzeni. Jego system korzeniowy nie jest nadmiernie rozwinięty, nie ma więc potrzeby zbyt częste przesadzanie. Najlepiej jest umieścić młodą sadzonkę od razu w doniczce o średnicy 12-15 cm, a po roku przesadzić do naczynia dwa razy większego i czekać na pierwszy owoc.
     Do prawidłowego wzrostu potrzebuje jednak ananas dość wysokich dawek nawozów - głównie azotowych - w związku z tym należy go obficie i regularnie zasilać w ciągu roku. Z tym że w okresie od początku lutego do końca października średnio co dwa tygodnie, zaś zimą raz na miesiąc. Do zasilania można używać zarówno gnojowicy rozcieńczonej wodą w stosunku 1:6, jak i nawozów sztucznych typu "Flovital", "Syntaflor" itp., w stężeniu dwukrotnie wyższym niż zalecane na opakowaniu.

 

    Podobnie jak wszystkie rośliny, ananas również potrzebuje świeżego powietrza. Nie wolno zapominać o wietrzeniu mieszkania. Zimą należy uważać, aby nie znalazł się w przeciągu. Wskazane też jest myć go - najlepiej pod prysznicem - przynajmniej raz na miesiąc.
     Kiedy można się spodziewać pierwszych owoców? Jeśli jest prawidłowo pielęgnowany i zdrowo rośnie, to po około 2-3 latach. Może się jednak zdarzyć, że mimo osiągnięcia dużych rozmiarów i po upływie tego okresu nie wyda owocu. Nie jest to jednak żadną tragedią, ponieważ należy do roślin, które bardzo łatwo do owocowania zmusić. Czynimy to opryskując go roztworem Pomonitu R-10 w stężeniu 0,5 ml na 1 litr wody. Jedyne co ananasowi może zagrażać w uprawie doniczkowej to zakwaszenie podłoża oraz zalanie spowodowane zbyt częstym i obfitym podlewaniem. Oznaką tego są brunatne plamy pojawiające się na spodniej stronie liści. Choroba owa jest bardzo niebezpieczna i może się nawet zakończyć śmiercią rośliny. Jeśli już zauważymy, że ma na liściach plamy to należy ją wyjąć z doniczki, zgniłe korzenie przyciąć aż do zdrowych miejsc, rany zasypać sproszkowanym węglem drzewnym i posadzić do świeżego, ledwo wilgotnego podłoża.

 

 

Ananas zawiązuje się bez zapylania i dlatego pozbawiony jest nasion. Rozmnaża się więc wyłącznie wegetatywnie, to znaczy z sadzonek.
     Zabieg ten przeprowadzamy najlepiej marcu lub kwietniu. Odcinamy górną część nad owocem, około 2-3 cm poniżej rozety. Usuwamy miąższ i pozostawiamy na 24 godziny do przesuszenia aby uniknąć gnicia. Później tak przygotowaną sadzonkę od razu umieszczamy w doniczce, w której ma rosnąć. W okresie ukorzeniania nie potrzeba osłon.

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

CYTRUSY

wtorek, 26 lutego 2013 11:03

 

Bywa, że i sami próbujemy własnym sposobem wyhodować cytrynę czy pomarańczę. Nasiona wyjęte z tych owoców są więc sadzone przez wiele osób, a wyrosłe z nich siewki otaczane pieczołowitą troską. Chociaż rośliny te dobrze znoszą warunki uprawy doniczkowej i są dekoracyjne, to jednak mają bardzo poważną wadę: zwykle nigdy nie zakwitają i nie owocują. Jeśli już do tego dojdzie, to po upływie kilkunastu lat, gdy drzewko osiągnie tak duże rozmiary, że trudno trzymać je w pokoju.
     Czy znaczy to, że nie istnieje możliwość wyhodowania owoców cytryn czy pomarańczy na własnym drzewku? Owszem, jest to możliwe, ale tylko z sadzonek specjalnie przygotowanych.

     Pierwszym z owocujących cytrusów jaki pojawił się na naszych oknach była CYTRYNA Skierniewicka (Citrus limon war. ponderosa) sprowadzona do Polski i rozpowszechniona przez prof. Szczepana Pieniążka. Jej ogromną zaletą jest to, iż zaczyna kwitnąć w 1-2 roku po rozmnożeniu, a pierwsze owoce daje zwykle po trzech latach. Są one bardzo duże, o wiele większe niż te, które znajdują się w sprzedaży w sklepach i nieco mniej kwaśne. Ponieważ cytryna skierniewicka jest drzewkiem niezbyt silnie rosnącym, wydaje zwykle dwa lub trzy owoce.
     Prócz niej można uprawiać na oknach również i inne cytryny, np. odmiany Eureka lub cytrynę Meyera. Pierwsza z nich daje owoce o smaku i wielkości "normalnej" i jest dość plenna. Zaczyna jednak kwitnąć i owocować dopiero w 5-6 roku po rozmnożeniu. Druga również rodzi owoce drobniejsze, ale wchodzi w owocowanie wcześniej. Należy dodać, że od innych cytryn różni się bardzo łagodnym smakiem oraz barwą skórki, która jest nie żółta, lecz pomarańczowa.
     Prócz cytryn godną upowszechnienia jest także MANDARYNKA (Citrus reticulata), która trafiła do Polski również dzięki staraniom prof. Pieniążka. Mandarynka przez niego sprowadzona zaczyna kwitnąć tak szybko jak cytryna skierniewicka. Owoce rodzi niezbyt wielkie (5-6 cm średnicy) o skórce barwy pomarańczowej i kwaskowo-słodkim, bardzo aromatycznym miąższu.

     Zarówno cytryny, jak i mandarynka mają tę poważną zaletę, że w bardzo prosty sposób można je rozmnażać z sadzonek w każdym domu.
     Godnymi upowszechniania są także pomarańcza słodka (Citrus sinensis), i grapefruit (Citrus paradisi) czy wreszcie kumkwat (Fortunella japonika). Ta ostatnia - w znaczeniu botanicznym cytrusem nie jest. Należy do rodzaju Fortunella tak blisko spokrewnionego z rodzajem Citrus, że możliwe jest krzyżowanie kumkwata np. z pomarańczą czy cytryną. Do Polski już zostały przez niektórych producentów sprowadzone te wartościowe mieszańce (np. limekwat, orangokwat i inne). Trzeba tylko wiedzieć, że są nieco trudniejsze w hodowli niż cytryna czy mandarynka, bowiem nie można ich rozmnażać z sadzonek, a wyłącznie przez okulizację (oczkowanie) na siewkach cytrusów.
     Warto jeszcze wspomnieć o kalamondii (Citrus mitis). Jest to krzew lub niewielkie drzewko rodzące owoce przypominające miniaturowe mandarynki (ok. 3 cm średnicy) o jaskrawopomarańczowej skórce, kwaśnym miąższu i wspaniałym aromacie. Kalamondia doskonale znosi warunki uprawy mieszkaniowej i jest nadzwyczaj plenna. Rozmnaża się z nasion, zakwitając i owocując po 2-5 latach.

 

 

Wszystkie rośliny, o których była mowa wyżej pochodzą ze strefy subtropikalnej i w związku z tym mają odpowiednie wymagania. Jest rzeczą zrozumiałą, że w mieszkaniach nie można im stworzyć warunków identycznych z tymi, jakie posiadają w swoich naturalnych siedliskach. Należy jednak się starać, aby jak najbardziej je zbliżyć do nich. Co więc trzeba czynić, aby ładnie rosły i co najważniejsze owocowały?
     Musimy dać im jak najwięcej światła i ciepła. Ustawiamy więc je na parapetach okien południowych, a gdy to niemożliwe wschodnich lub zachodnich.
     Chociaż cytryny lubią wilgoć, nie wolno ich zbyt często podlewać. Czynimy to wówczas, gdy powierzchnia ziemi w doniczce jest lekko przesuszona, ale zawsze tak obficie, aby część wody wyciekała na spodek. W szczególnie słoneczne dni może się okazać, że będą wymagały podlewania dwa razy w ciągu dnia. Woda do podlewania powinna być odstana lub przegotowana i ostudzona do temperatury pokojowej.
     Zwykle w lecie cytrusy nie sprawiają żadnego kłopotu. Ładnie wyglądają i rosną. W zimie jest gorzej. Rośliny wymagają wówczas spoczynku, obniżenia temperatury do Około 12°C oraz ograniczenia podlewania. Ponieważ w mieszkaniach z centralnym ogrzewaniem jest to niemożliwe, w tym czasie wyglądają mniej atrakcyjnie.
     Ważne jest również, aby zapewnić cytrusom odpowiednią glebę. Winna mieć ona odczyn obojętny, być lekka i mocno próchnicza. Najlepsza będzie mieszanka ziemi liściowej, gnojowej, kompostowej i piasku (2:2:2:1). Gdy istnieje podejrzenie zakwaszenia podłoża wskazane jest jego kredowanie (1/2 łyżeczki na 1 litr ziemi - kilka razy).
     Cytrusy nie rosną równomiernie, lecz skokami. Jeśli zauważymy pojawienie się nowych przyrostów unikamy przestawiania doniczek, obracania, aby "równo" rosły. W tym celu najlepiej dać roślinie podpórkę.
     W okresie wegetacji, który przypada na czas od lutego do października stosujemy dokarmianie w odstępach dwutygodniowych. Dobre rezultaty daje podlewanie rozcieńczoną (1:6) gnojowicą. Można też stosować płynne nawozy ogrodnicze np. "Kwiatovit", "Syntaflor" itp. w dawkach dwukrotnie wyższych od podanych na opakowaniu.

 

 

W pierwszym roku po ukorzenieniu roślin wskazane jest ich kilkukrotne przesadzanie w odstępach 2-3 miesięcznych. W drugim co najmniej dwa razy, w trzecim raz, a w kolejnych latach jeszcze rzadziej. Można używać doniczek zarówno ceramicznych, jak i plastikowych.
     Błędne jest mniemanie, że cytrusy wysadzone z małej doniczki do dużego kubła zaczną wcześniej owocować. Roślina musi do tego po prostu dojrzeć, dlatego też wielkość naczynia, w którym rośnie nie ma tu żadnego znaczenia; wprost przeciwnie umieszczenie małej sadzonki w wielkim pojemniku może doprowadzić do zakwaszenia ziemi i zgnicia korzeni, które nie będą w stanie wykorzystać całej wody zawartej w tak dużej masie podłoża. Przy przesadzaniu zawsze należy kierować się jedną zasadą: roślinę umieszczać w doniczce o świetle większym 1-2 cm od średnicy tej, w której dotychczas rosła. Nie wolno również zapominać o zdrenowaniu dna.

     Ponieważ cytrusy potrzebują do życia (podobnie zresztą jak wszystkie inne rośliny) świeżego powietrza, mieszkanie należy często wietrzyć, a liście utrzymywać w czystości, myjąc je przynajmniej raz w miesiącu najlepiej pod prysznicem.
     Jeśli będziemy trzymać się tych wskazówek, rośliny odpłacą nam efektownym kwitnieniem i owocowaniem. Kwiaty cytrusów zwykle białe (u mandarynek lekko różowe) pachną odurzająco. Zdarza się, że na jednym drzewku są już dojrzałe owoce, zawiązki nowych i równocześnie kwiaty. Te ostatnie nie wymagają zapylania.

     Jedną z najgroźniejszych jest chloroza objawiająca się żółknięciem liści. Najczęściej powoduje ją zalanie, nadmierne zakwaszenie, zbytnia jego zasadowość lub przekarmienie. Należy wówczas znacznie ograniczyć podlewanie, a roślinę przesadzić do nowej ziemi.
     Cytrusy bardzo źle znoszą nawet niewielkie stężenie gazu w powietrzu, nie należy więc trzymać ich w kuchni.
     Ze szkodników występujących na tych roślinach najczęściej spotykamy przędziorki zwane popularnie "czerwonymi pajączkami". Żerują one i rozmnażają się na spodniej stronie liści. Liście marszczą się wówczas i pokryte są żółtawymi plamkami. Ponieważ przędziorki nie znoszą wody bardzo łatwo się ich pozbyć dokładnie myjąc wszystkie liście wodą z dodatkiem płynu do mycia naczyń, a następnie spłukując je starannie. Zabieg taki winien być powtarzany co 3-5 dni około 10 razy.
     Cytryny i mandarynki rozmnażamy z sadzonek. Przygotowujemy je w ten sposób, że wybieramy młode gałązki z tegorocznych przyrostów o korze zielonej, ale liściach już w pełni dojrzałych. Tniemy je na kawałki, z których każdy winien mieć po dwa liście i umieszczamy od razu w doniczkach wypełnionych ziemią i nakrywamy szklankami czy słoikami, lub też, o ile mamy ich większą ilość, do skrzyneczek - najlepiej wypełnionych czystym piaskiem i przykrytych namiotem z folii.
     Sadzonkowanie przynosi najlepsze efekty w miesiącach letnich, kiedy to temperatury są wysokie. Ukorzenienie trwa zwykle 4-6 tygodni. To, że sadzonki już wytworzyły system korzeniowy poznajemy po tym, iż zaczynają wytwarzać nowe przyrosty. Wówczas zdejmujemy z nich osłony, a te, które były umieszczone w skrzyneczkach wysadzamy do doniczek. Początkowo lekko je cieniujemy, a po upływie około dwu tygodni pierwszy raz zasilamy nawozem.

 

 

 

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

PALMY

wtorek, 26 lutego 2013 10:51

  

 

 Moda na palmy zdaje się być nieprzemijająca. Dla miłośników palm nie ma więc przeszkód i hodują je z wielkim samozaparciem.
    Niemal wszystkie uprawiane u nas gatunki palm rozmnaża się z nasion, które bez odpowiednich zabiegów kiełkują bardzo długo (kilka tygodni, a nawet do roku), okryte są bowiem grubą łupiną. W celu przyspieszenia skiełkowania moczy się je w ciepłej wodzie (do 40°C) przez ok. 48 godzin lub też spiłowuje część łupiny pilnikiem, uważając przy tym, by nie uszkodzić znajdującego się wewnątrz nasienia.
    Nasiona palm najlepiej wysiewać w lutym-marcu, pojedynczo do małych doniczek, w wilgotną mieszaninę torfu z piaskiem na głębokość równą 2-3 długościom nasienia. Nasiona otrzymane w innym terminie trzeba od razu wysiewać, bo szybko tracą zdolność kiełkowania. Zasiewy wymagają utrzymania stałej temperatury otoczenia (minimum 20°C), a także dużej wilgotności podłoża.
    Po kilku tygodniach ukazują się liścienie, a dopiero po 2-3 latach właściwe liście. Gdy siewki podrosną, ale mają jeden liścień, przesadza się je do małych doniczek z przesianą ziemią liściową zmieszaną z torfem i piaskiem w stosunku 2:1:1. Przy przesadzaniu nie wolno usuwać okrywy nasiennej tkwiącej z boku rozwijającej się rośliny. Po dobrym ukorzenieniu się, co trwa 3-4 tyg., korzystne jest, ale tylko w okresie letnim, zasilanie palmy co 14 dni rozcieńczonym i przefermentowanym krowieńcem.

     Pestki z suszonych daktyli kupionych sklepie spożywczym bardzo dobrze kiełkują, więc warto kilka pestek wsadzić do ziemi z dość dużą nadzieją, że uda nam się wyhodować palmę od nasiona. Pestki kiełkują bez żadnych dodatkowych zabiegów, wystarczy po zjedzeniu daktyla wsadzić w zwykłą ziemię ogrodową i systematycznie podlewać. Zdjęcie obok przedstawia siewkę po kilku miesiącach od zakiełkowania.

    W następnych dwóch latach uprawy młode palmy przesadza się dwukrotnie: na wiosnę i w połowie lata do nieco cięższej inspektowej ziemi z domieszką torfu, suchego sproszkowanego krowieńca oraz małej ilości mączki kostnej lub opiłek rogowych. Przy każdym przesadzaniu używa się doniczek o jeden numer większych. Starsze rośliny przesadza się raz w roku, a nawet co kilka lat, jednak zawsze na wiosnę. Pożądane są doniczki wysokie a wąskie. Przy przesadzaniu wykrusza się z bryły korzeniowej nieco starej ziemi. Zdrowych korzeni nie przycina się, a przy silnie rozwiniętym systemie skręca się je w spiralę i układa na dnie doniczki na warstwie ziemi. Obcina się tylko chore, zbutwiałe korzenie aż do zdrowego miejsca, przesypując sproszkowanym węglem drzewnym. Palmy należy przesadzać delikatnie i starannie, gdyż korzenie, zwłaszcza starszych roślin, są wrażliwe na uszkodzenia.



    Palmy najlepiej czują się w ciepłych, słonecznych pomieszczeniach, z tym że rośliny trzeba cieniować w dni słoneczne i upalne. W zimie wymagają temperatury około 18°C, poza karłatką, która woli chłodniejsze miejsce (8-10°C). Palmy lubią dużo świeżego, wilgotnego powietrza. W lecie dobrze jest wynosić je do ogrodu w cieniste miejsca lub na balkon.
    Rośliny należy podlewać regularnie lecz umiarkowanie, wiosną i w lecie obficiej, jesienią i w zimie znacznie ograniczając wodę. Jej nadmiar powoduje gnicie korzeni, czego następstwem jest zasychanie dolnych liści i zahamowanie wzrostu roślin.
    Do bardzo ważnych zabiegów pielęgnacyjnych należą: częste zmywanie liści i zraszanie, co nie tylko zapewnia roślinom świeży wygląd, ale zapobiega wystąpieniu pasożytów.
    W zimie, zwłaszcza w mieszkaniach z centralnym ogrzewaniem, powietrze jest dla palm zbyt suche, co często jest przyczyną zasychania czubków liści. Wietrzenie pokoju, umieszczanie pojemników z wodą na kaloryferach, spryskiwanie roślin wodą za pomocą rozpylaczy fryzjerskich skutecznie temu przeciwdziała.
    W ciągu lata palmy można nawozić co 2 tygodnie gnojowicą i na zmianę roztworem mieszanki nawozów mineralnych (1-2 g na litr wody).
    Nawożona, właściwie pielęgnowana i w odpowiednim czasie przesadzana palma w dobrą mieszankę ziemi powinna zdrowo i pięknie rosnąć. Wszelkie zaniedbania sprzyjają atakowaniu jej przez szkodniki i choroby.
    Najczęściej spotykanymi szkodnikami są tarczniki i miseczniki, występujące w postaci małych nieruchomych tarczek na spodniej stronie liści i na pędach. Szkodniki te wysysają soki, niszczą roślinę. Trzeba więc je zwalczać natychmiast po ich ukazaniu się.

 

 

Odporność palm na mróz



Sabal Minor
Jedna z najbardziej mrozoodpornych palm. W naturze występuje w Stanach Zjednoczonych, Meksyku, Gwatemiali i Wenezueli. W środowisku naturalnym osiąga rozmiary do 3m wysokości. Tworzy wachlarzowate niebiesko-zielone liście. Ziemia przepuszczalne, lubi słońce. Rośnie bardzo wolno. Jej mrozoodporność to 20°C a odpowiednio zabezpieczona nawet do 25°C Przy odpowiednim zabezpieczeniu może być uprawiana w naszej strefie klimatycznej.

Trachycarpus fortunei
Pochodzenie azjatyckie, naturalne środowisko to Himalaje. Zaaklimatyzowała się w wielu krajach europy (Niemcy, Węgry, Szwecja...) Rośnie na wysokościach do 2500 m.n.p.m gdzie zimą utrymują się stałe temperatury -10°C Charakteryzuje się bardzo szybki wzrostem oraz szybkim kiełkowaniem nasion. Wytrzymuje bez uszczerbku temperatury spadające do -17°C a okrywana do 22°C. Jej odporność na mróz rośnie wraz z wiekiem. Dorosłe rośliny wytrzymały temperaturę -29°C

Phoenix Canariensis
Bardzo dekoracyjna i dlatego najczęściej hodowana w domach. Czasami nazywana potocznie jako "palma figowa". Wytrzymuje jedynie chwilowe przymrozki do -5°C więc musimy ją trzymać w domu od listopada do końca kwietnia. W mieszkaniach narażona na przesuszenie końcówek liści dlatego nie powinna być umieszczona zbyt blisko kaloryfera, kominka lub pieca. Lubi częste podlewanie oraz stanowisko słoneczne. Bardzo dobrze nadaje się na balkony i tarasy.

Serenoa repens
Występuje w USA południowo-wschodnie, gdzie rośnie do 3m wysokości. Bardzo egzotyczny wygląd, tworzy boczne odrosty, zazwyczaj pień płoży się wzdłuż podłoża. Stożek wzrostu posiada pod ziemią więc najważniejsze jest okrycie ziemi na zime. Bardzo wolno rośnie i nie lubi przesadzania na nowe miejsce. Wytrzymuję spadki temperatury do -18°C


Butia Capitata
Palma pierzasta o wspaniałym wyglądzie i liściach zielono niebieskich. Dorasta do 6m wysokości. Pochodzenie Brazylia. Owoce palmy wykorzystywane do wyrobu wina oraz przetworów. Ziemia lekka , stanowisko słoneczne. Wytrzymuje temperatury do -12°C , natomiast zabezpieczona do -18°C. Pień dobrze zabezpieczony np. agrowłókniną wytrzyma mróz -23°C a na wiosną wypuści nowe piękne pierzaste liście.

Washingtonia Robusta
Występuje w Ameryce środkowej i południowej. Rośnie niezwykle szybko, pień średnio 30 cm wysokości na rok , dorasta do 24 m wysokości. Chętnie uprawiana w ogrodach zimowych. Potrzebuje obfitego podlewania oraz stanowiska częściowo osłoniętego od słońca. Odporna na mróz do -10°C , dobrze okryta do -18°C Liście traci już przy -9°C ale na nowy sezon wypuszcza nowe.

Chamaerops humilis (Karłatka)
Palma pochodzenia europejskiego, występująca w rejonie śródziemnomorskim oraz Morza Czarnego. Dorasta do 8m wysokości. Lubi ziemie przepuszczalną i pełne słońce. Polecana do mieszkań ze względu na ich trwałość i odporność na suche powietrze. Hodowana w gruncie wytrzymuje do -13°C , a zabezpieczona do -17°C.


Brahea Armata
Pochodzi z Hondurasu i Gwadelupy. Wachlarzowata palma o wyjątkowych srebrno-niebieskich liściach pokrytych cienką warstwą wosku. Wytrzymuje do -15°C a okryta do -18°C






Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

E-mail:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

niedziela, 31 sierpnia 2014

Licznik odwiedzin:  346 817  

ZAPISZ SIĘ NA DARMOWY NEWSLETTER SEZONOWE PORADY OGRODNICZE
E-mail:
Zgadzam się z Polityką Prywatności

 

Dla miłośników ogrodów!!
Kiedy i jak sadzić rośliny, nawozić je, przycinać i chronić? Jak komponować je ze sobą, pielęgnować i formować? Odpowiedzi znajdziesz na moim blogu. Ponadto – ogrodnicze nowości i ciekawostki oraz pomysły na zagospodarowanie zielenią przestrzeni w domu i poza nim. W moim blogu znajdziecie wszystko o hodowli i pielęgnacji roślin domowych, doniczkowych oraz ogrodowych. Jak założyć warzywniak, piękny ogród skalny oraz jak dbać o drzewka owocowe etc. Tutaj każdy znajdzie coś dla Siebie, dlatego zachęcam do szperania. Zachęcam gorąco do zostawiania komentarzy pod wpisami. Może ktoś będzie miał jakieś uwagi co do mojego bloga, może powinnam coś ulepszyć, poprawić albo coś dodać . Pozdrawiam :)

 

ZOBACZ PORADY OGRODNICZE:

SADZENIE TRUSKAWEK I POZIOMEK

Truskawki mnoży się z sadzonek powstających na rozłogach. Można je produkować we własnym zakresie, łatwiej jednak kupić sadzonki, zapewniając sobie w ten sposób zdrowy, o wyższej jakości materiał do nasadzeń.

Czytaj dalej>>>

**************************************

PRZEDŁUŻANIE TRWAŁOŚCI KWIATÓW CIĘTYCH

Kwiaty cięte często są ozdobą naszych domów i mieszkań. Zwykle ich piękno trwa najwyżej kilka dni. Jest jednak kilka prostych sposobów na przedłużenie trwałości kwiatów.

Czytaj dalej>>>

***************************

UPRAWA PIECZAREK W DOMU

Pieczarki uprawia się w różnego rodzaju pomieszczeniach okrytych, umożliwiających produkcję przez cały rok. Może to być każde pomieszczenie z dostępem i bez dostępu światła...

Czytaj dalej>>>

**************************

PODLEWANIE ROŚLIN

 Jeżeli na małej

powierzchni działki uprawiamy wielką

ilość roślin, może się zdarzyć, że zapasy

wody zgromadzone w okresie późnej

jesieni, zimy i na przedwiośniu,

a pochodzące z opadów atmosferycznych,

mogą okazać się niedostateczne.

Czytaj dalej>>>

****************************

TOP 5

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE:

1) Zdrowie z natury - Jagoda Acai

2) Kwiecień w ogrodzie

3) Zioła w warzywniku - skuteczny sposób na ochronę i zwiększenie plonów

4) Pnącza

5) Skalniak

****************************************

EUSTOMA

WIELKOKWIATOWA

*********************************

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Info o nowym wpisie

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Lubię to